Strona główna Aktualności Atomówki nie zwalniają tempa – weekend pełen sukcesów
  • ambasadorzy

Atomówki nie zwalniają tempa – weekend pełen sukcesów

Kolarki MAT Atom Deweloper Wrocław nie zjeżdżają ze zwycięskiej ścieżki. Olga Wankiewicz wygrała ostatnio klasyfikację punktową wyścigu Sportland Niederösterreich Women Tour w Austrii rozgrywanego w dniach 22-25 maja 2026 roku. Z kolei Linda Sitkova okazała się dwukrotnie najlepsza podczas rozegranych w Zielonej Górze zawodów z cyklu Pucharu Polski (23-24 maja 2026).

Sportland Niederösterreich Women Tour w Austrii

Początek austriackiej rywalizacji był w wykonaniu naszych ambasadorek był dość spokojny. Pierwszy etap Ula Sipko zakończyła na czternastym miejscu, natomiast Maja Tracka na piętnastym. Jak to jednak w kolarstwie bywa, niekiedy trzeba się rozkręcić i to dosłownie. Tak też było w przypadku podopiecznych Pauliny Brzeźnej-Bentkowskiej, Pawła Bentkowskiego i Katarzyny Wilkos. Drugi etap wygrała Olga Wankiewicz, a Maja Tracka przyjechała na metę za koleżanką z grupy. Cały zespół wykonał tego dnia ogromną pracę, wkładając w wyścig mnóstwo sił i zaangażowania.

Trzeciego dnia rywalizacji atomówki nie zwolniły tempa. Po znakomitej, solowej akcji zwyciężyła Maja Tracka, Wankiewicz zajęła trzecie miejsce, a wysokie lokaty dorzuciły także Gabriela Kaczmarczyk (piąta) i Ula Sipko (siódma). Dzięki temu Wankiewicz umocniła się również na pozycji liderki klasyfikacji punktowej.

Po czwartym, ostatnim etapie okazało się, że Maja Tracka ukończyła wyścig na szóstym miejscu w klasyfikacji generalnej, natomiast Olga Wankiewicz utrzymała prowadzenie w klasyfikacji punktowej.

Brawa za wykonaną pracę należą się całemu zespołowi – także najmłodszym zawodniczkom: Kindze Słomce, Julii Pośpiech i Agacie Sekcie, które z powodzeniem podjęły rywalizację w seniorskiej stawce.

Olga Wankiewicz

Olga Wankiewicz

Puchar Polski w Zielonej Górze

Dodajmy, że podczas gdy jedna grupa ścigała się w Austrii, to druga część ekipy walczyła w zielonogórskim Pucharze Polski. Również z sukcesami. W jeździe indywidualnej na czas (elita kobiet) trzecie miejsce zajęła Tamara Szalińska, z kolei Linda Sitkova wygrała czasówkę w kategorii juniorek.

Nazajutrz Linda poszła za ciosem – ponownie pokazała swoją siłę i, przy świetnym wsparciu koleżanek z drużyny, sięgnęła po kolejne zwycięstwo. Tym razem triumfowała w wyścigu ze startu wspólnego.

Sportowe ryzyko

Atomówki zasługują na szczególne uznanie. Wybrały dyscyplinę niezwykle wymagającą, która oprócz żelaznej kondycji i ogromnego poświęcenia niesie ze sobą także spore ryzyko. Ostatnio, po serii groźnych wypadków, w mediach sporo mówiło się o kwestiach bezpieczeństwa w rywalizacji żużlowców.

Tymczasem kolarstwo, wbrew pozorom, potrafi być równie niebezpieczne. Kolarze mają znacznie lżejsze zabezpieczenia niż zawodnicy sportów motorowych. Korzystają głównie z kasków i odzieży, która nie chroni w takim stopniu jak pełne kombinezony i ochraniacze żużlowców. Wynika to z konieczności ograniczania wagi i zachowania aerodynamiki.

Dodatkowo rowery wyposażone są w bardzo wąskie opony, co przekłada się na mniejszą stabilność. Kolarzy chronią jedynie kaski, które są lekkie i zaawansowane technologicznie. Podczas zjazdów zawodnicy potrafią osiągać prędkości przekraczające 100 km/h, a trasy, po których się poruszają, nie są zabezpieczone bandami, jak ma to miejsce na torach żużlowych. Sportowcy powiadają „do 120 km/h chroni nas św. Krzysztof, powyżej 120 km/h już tylko św. Piotr…

To był kolejny weekend potwierdzający, że atomówki należą dziś do ścisłej czołówki, łącząc sportową klasę z odwagą i determinacją.


Puchar Polski w Zielonej Górze

Puchar Polski w Zielonej Górze