- ambasadorzy
Mistrzostwa Polski seniorów we florecie – wrocławianie na podium
Trzy medale przywieźli floreciści Klubu Szermierczego Wrocławianie z najważniejszej krajowej imprezy w roku – indywidualnych oraz drużynowych mistrzostw Polski seniorów.
Rywalizacja odbyła się w weekend (30-31.05.2026 r.) w Warszawie. Tradycyjnie rozpoczęto od zmagań indywidualnych, w których najbardziej kibicowaliśmy naszym ambasadorom Leszkowi Rajskiemu i Andrzejowi Rządkowskiemu. To jedni z najlepszych obecnie polskich florecistów, których dzieli spora różnica wieku. Rajski w listopadzie skończy 43 lata, co jednak nie przeszkadza mu w rozwoju kariery sportowej. Jego celem jest start na igrzyskach olimpijskich, a najbliższa okazja pojawi się w 2028 roku w Los Angeles. Rządkowski natomiast jest o czternaście lat młodszy od Leszka. Ostatnio informowaliśmy o jego życiowym sukcesie, drugim miejscu w zawodach Pucharu Świata Grand Prix, rozegranych w Szanghaju.
Brąz Rajskiego i Rządkowskiego. Wrocławianie na podium
W Warszawie Rajski świetnie radził sobie w walkach grupowych, a następnie pokonał m.in. klubowego kolegę, Maxime’a Tarasiewicza. Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa – Maxime to syn Ryszarda Tarasiewicza, byłego wybitnego reprezentanta Polski oraz zawodnika Śląska Wrocław, uznawanego za ikonę Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk.
Rajski potknął się dopiero w półfinale, przegrywając z gdańszczaninem Michałem Siessem (11:15), olimpijczykiem z Paryża. Oznaczało to, że nasz zawodnik będzie się musiał zadowolić brązowym medalem. Ten stopień podium współdzielił jednak z Rządkowskim.
Andrzej to również olimpijczyk z Paryża, a pierwsze szermiercze kroki stawiał w Kolejarzu Wrocław, sięgając po medale mistrzostw Polski w młodszych kategoriach wiekowych pod okiem trenera Zbigniewa Koerbera. Przez warszawski turniej szedł jak burza, a godnego siebie rywala – podobnie jak Rajski – znalazł dopiero w półfinale. Wówczas na jego drodze stanął młody Jan Nowak z Poznania i po morderczym pojedynku pokonał Rządkowskiego (15:14), któremu przypadł brąz (w szermierce przyznają dwa medale brązowe). Co ciekawe, w zeszłorocznych mistrzostwach Polski rywal z Poznania również dał się we znaki Wrocławianom. Wtedy to pokonał o ponad dwie dekady starszego Rajskiego w walce o złoto.
Jedenaste miejsce zajął w stolicy Maxime Tarasiewicz, a trzynaste Paweł Szumielewicz.
W turnieju drużynowym podopieczni Krzysztofa Głowackiego i Piotra Stasiewicza, ambasadorzy wrocławskiej kranówki, sięgnęli po srebro. W finale lepszy okazał się AZS AWF Poznań, wygrywając 45:38. Nasi bili się w żelaznym składzie: Rajski, Rządkowski, Szumielewicz i Tarasiewicz.
Jak i gdzie nauczyć się szermierki?
Jeśli chcecie, by Wasze dzieci poszły śladami wrocławskich florecistów, zapraszamy do Szermierczej Sportowej Szkoły Podstawowej nr 85 im. prof. Mariana Suskiego przy ul. Traugutta 37. Klub Szermierczy Wrocławianie współpracuje ściśle z tą placówką. Zlokalizowana na Przedmieściu Oławskim szkoła ma przyjazny charakter. Jej dużym atutem jest także kameralna społeczność – nikt nie pozostaje tu anonimowy, wszyscy dobrze się znają. Nauczyciele i uczniowie żartują nawet, że pani ze stołówki doskonale wie, które dzieci nie przepadają za koperkiem.
Dlaczego warto wybrać szermierkę? Bo uczy myślenia strategicznego. Te umiejętności uczniowie przekładają później na historię, matematykę, a nawet na techniki negocjacji o… oceny. W SP 85 kadra nauczycielska potrafi odkrywać nie tylko sportowe talenty. Przekazują wiedzę, jak zdobywać medale, ale także w pokorze przegrywać z klasą. I jak podnosić się i walczyć dalej.
– Szermierka to szachy w ruchu. Uczy dyscypliny, szacunku do rywala i panowania nad emocjami. A nasza kadra? Cóż, wychowaliśmy niejednego mistrza – podkreśla Paweł Szumielewicz, który wciąż jest czynnym zawodnikiem, ale i prowadzi zajęcia z młodzieżą. Podobnie jak Leszek Rajski. Zatem w tej szkole wiedzę możecie czerpać od najlepszych.
Mówią, że szermierka w SP 85 to trafiony wybór na przyszłość. Zatem trenuj i spożywaj napój mistrzów kampanii #PijKranówkę.





[fot. Klub Szermierczy Wrocławianie]