- ambasadorzy
Polski Związek Szermierczy wytypował dwóch Wrocławian do Mistrzostw Europy 2026
Zbliżają się czerwcowe mistrzostwa Europy w szermierce, na których wśród zawodników z najdłuższym stażem będzie florecista Klubu Szermierczego Wrocławianie, a jednocześnie ambasador kranówki – Leszek Rajski. Towarzyszyć mu będzie klubowy kolega Andrzej Rządkowski, a także Jan Nowak (AZS AWF Poznań) i Michał Siess (AZS AWFiS Gdańsk).
Pierwotnie szermiercze mistrzostwa Europy 2026 (16-21 czerwca) miały być zorganizowane w stolicy Estonii – Tallinie. Estonia postąpiła godnie ze swoim sumieniem, odmawiając wydania wiz sportowcom z Rosji, tracąc tym samym możliwość organizacji tej imprezy. Międzynarodowa Federacja Szermiercza (FFE – fr. Fédération Internationale d’Escrime), uznała bowiem, że rosyjscy szermierze mogą walczyć o mistrzostwo Starego Kontynentu, lecz pod neutralną flagą i bez odgrywania narodowego hymnu.
Imprezę przeniesiono do Francji – kraju, z którego pochodzi Rémy Delhomme, obecny prezydent FFE, a w przeszłości czterokrotny medalista mistrzostw świata w szpadzie. Ostatecznie mistrzostwa zorganizuje Antony leżące w aglomeracji paryskiej (departament Hauts-de-Seine).

Po czwarty medal mistrzostw Europy
Do rywalizacji florecistów Polski Związek Szermierczy delegował wspomnianych wcześniej Leszka Rajskiego i Andrzeja Rządkowskiego, a także Jana Nowaka (AZS AWF Poznań) i Michała Siessa (AZS AWFiS Gdańsk). Co ciekawe, między najmłodszym a najstarszym naszym reprezentantem jest spora różnica wieku, bo aż 22 lata. Jan Nowak ma 21 lat, natomiast Leszek Rajski 25 listopada skończy 43 lata. Wiek to jednak żadna przeszkoda w karierze. Rajski jest w formie by wywalczyć sobie awans na najbliższe igrzyska (Los Angeles 2028) i nawet po czterdziestce spełnić swoje marzenie o byciu olimpijczykiem. A, póki co, powalczy o swój czwarty medal mistrzostw Europy. Dotychczasowe trzy wywalczył w formule drużynowej – w Zagrzebiu (2013), Novym Sadzie (2018) i Antalyi (2022).
Gorąco kibicujemy także Andrzejowi Rządkowskiemu, który w maju stanął na drugim stopniu podium Pucharu Świata Grand Prix w Szanghaju, zaliczając swój największy sukces w karierze. On także był członkiem brązowych ekip floretowych z Novego Sadu i Antalyi, a ponadto ma też na koncie m.in. medale Letnich Igrzysk Olimpijskich Młodzieży w Nankinie (2014) – złoty wywalczony w pojedynkę i srebrny w mikście (konkurencji mieszanej). To również olimpijczyk z Paryża (2024).
Turniej indywidualny florecistów odbędzie się 18 czerwca 2026 roku, z kolei drużynowo panowie powalczą o medal trzy dni później. W sumie w mistrzostwach Europy zobaczymy blisko czterystu szermierzy z czterdziestu państw. Ci, którzy chcą obejrzeć rywalizację z bliska, mogą zakupić tygodniowy karnet (sześć dni rywalizacji) z dostępem do wszystkich konkurencji za 300 euro. Ci, którzy wolą przyjechać na jeden dzień lub dwa, zapłacą 55 euro za wszystkie konkurencje danego dnia lub też 23 euro za same eliminacje albo 40 euro za same finały.
Duże szanse na medale mają też aktualna indywidualna wicemistrzyni świata w szabli – Zuzanna Cieślar oraz florecistka Marta Jakubowska, która zajęła trzecie miejsce w Pucharze Świata w Kairze, a także drużyna szablistów, która stanęła na podium Pucharu Świata w Salt Lake City.
Wrocław szermierką stoi
Dodajmy, że szermierka to jedna z dyscyplin, która przynosi najwięcej medali, gdy chodzi o występy polskich sportowców na letnich igrzyskach olimpijskich. Do tej pory szermierze przywieźli z tej imprezy 23 medale, w tym cztery złote, dziewięć srebrnych i dziesięć brązowych. A udział Wrocławia jest w tym dorobku niemały. Wspomnijmy choćby igrzyska w Pekinie (2008), gdzie po srebro drużynowe sięgnęli szpadziści Robert Andrzejuk i Tomasz Motyka – pracownik MPWiK Wrocław. Obaj to wychowankowie trenera Adama Medyńskiego, który z olimpijskiego medalu Biało-Czerwonych cieszył się także wyjątkowo w 1980 roku (Moskwa). Wówczas również srebro zdobyli inni jego podopieczni – Leszek Swornowski, Mariusz Strzałka i Andrzej Lis.
Co ciekawe, pierwszym medalistą olimpijskim z Wrocławia jest właśnie szermierz. Mianowicie w 1956 roku (Melbourne) drużynowym wicemistrzem olimpijskim został szablista Kolejarza Wrocław, Marian Kuszewski, który ten sukces powtórzył cztery lata później w Rzymie. To absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, który pracował też przed laty jako dziennikarz Gazety Robotniczej, obecnej Gazety Wrocławskiej.
Życzymy powodzenia Wrocławianom w Antony!


RZADKOWSKI Andrzej

