- ambasadorzy
Śląsk Wrocław znów na europejskich parkietach koszykarskich / Nizioł Basket Camp – obóz koszykarski
Choć Śląsk Wrocław ma za sobą nieudany sezon ligowy na krajowych parkietach, jedno jest już pewne – wrocławska drużyna pozostanie częścią europejskiej koszykówki. 18-krotni mistrzowie Polski po raz kolejny wystąpią w rozgrywkach BKT EuroCup, kontynuując swoją obecność na międzynarodowej arenie.
„W sezonie 2026/27 również będziemy jedynym polskim klubem w tym europejskim pucharze. Euroleague Basketball oficjalnie zatwierdziła nowy format BKT EuroCup. Od nowego sezonu w rywalizacji udział wezmą aż 32 drużyny, co oznacza znaczące rozszerzenie stawki względem poprzednich lat. Decyzja jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie klubów z całej Europy uczestnictwem w rozgrywkach. Według organizatorów chęć gry w EuroCup wyraziło ponad 40 klubów” – dowiadujemy się ze strony internetowa Śląska Wrocław.
Więcej drużyn to także nowa formuła rozgrywek. Tym razem uczestnicy zostaną podzieleni na cztery grupy po osiem zespołów. Zatem każdy zespół rozegra czternaście spotkań w fazie grupowej, tradycyjnym systemem – mecz i rewanż. Do fazy play-off dostaną się po cztery najlepsze drużyny z każdej grupy, a więc w sumie szesnaście ekip. Wszystkie rundy – od 1/8 finału aż do finału – zostaną rozegrane w systemie best-of-three – do dwóch zwycięstw.

Ankara, Londyn, Stambuł…
Czy nowy format się sprawdzi? Czas pokaże. Według organizatorów ma być więcej meczów o wysoką stawkę i więcej atrakcji dla kibiców.
„Dla naszego zespołu będzie to kolejny rozdział europejskiej historii klubu. Trójkolorowi ponownie zmierzą się z wymagającymi rywalami z całego kontynentu, reprezentując Polskę na arenie międzynarodowej w jednym z najważniejszych europejskich pucharów. Postarają się też pobić zeszłoroczny wynik, który był jednym z lepszych wyników polskich zespołów ostatnich lat” – informuje klub na swojej stronie.
Wśród ekip zgłoszonych do rozgrywek znalazły się m.in.: Besiktas Stambuł, London Lions, Telekom Ankara, Neptunas Kłajpeda, Bahcesehir Stambuł, Buducnost Podgorica, Olimpija Ljubljana, Skyliners Frankfurt, Tofas Bursa czy Rostock Seawolves, gdzie trenerem jest Polak, Przemysław Frasunkiewicz (pełne zestawienie – patrz grafika). Terminarz oraz podział na grupy poznamy w późniejszym terminie.

Póki co, Wrocławianie podnoszą się po – nie ma co ukrywać – nieudanej końcówce sezonu ligowego. Choć w ćwierćfinałowej serii z AMW Arką Gdynia prowadzili już 2-0, to oddali trzy kolejne mecze i przegrali 2-3. To był wielki cios dla drużyny, którą nieco wcześniej po zwolnionym trenerze Ainarsie Bagatskisie przejął Jacek Winnicki.
Nizioł: Mogłem zrobić więcej
W przekroju całej rywalizacji z Gdynianami dobrze sobie radził Jakub Nizioł, jednak w ostatnim, decydującym meczu i jemu piłka nie wpaść do kosza.
– Prawda o moim zawodzie jest taka, że jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz. A ten ostatni w moim wykonaniu, delikatnie rzecz biorąc, najlepszy nie był. Nic nam nie szło. Taki jest sport… Nawet nie byłem w stanie oglądać w telewizji półfinałowych spotkań Arki z Orlen Zastalem Zielona Góra, bo miałem wrażenie, że to my powinniśmy w nich grać. Niemniej Arka wygrała z nami zasłużenie. Walką, zaangażowaniem i tym, że po prostu trafiała do kosza. A moim obowiązkiem jako kapitana jest wziąć odpowiedzialność za porażkę i przyznać, że również mogłem coś zrobić lepiej. Trafić trzy, cztery rzuty więcej czy wykonać kilka lepszych akcji w obronie – bije się w pierś 30-letni Jakub Nizioł.
Nizioł Basket Camp
W dniach 19-26 lipca kapitan Śląska organizuje w Twardogórze Nizioł Basket Camp – obóz koszykarski dla zawodniczek i zawodników z roczników 2012-14 oraz 2015-16. W programie są m.in. zajęcia motoryczne, treningi techniki indywidualnej, trening rzutowy, a także turnieje i konkursy.
Trenerem głównym podczas obozu będzie Piotr Nizioł – ojciec Jakuba i były świetny rozgrywający Śląska, grający w drużynie WKS-u z takimi ikonami jak Dariusz Zelig, Maciej Zieliński, Jarosław Kołodziejczak, Dariusz Parzeński czy Andrzej Wierzgacz.
Więcej szczegółów o campie:
niziolbasketcamp@gmail.com oraz pod nr. tel. 604 058 729.
– Cieszę się, że mój rozwój indywidualny wciąż idzie do przodu, bo nie jestem już najmłodszym zawodnikiem – puentuje Jakub Nizioł. A my się cieszymy, że w najbliższym sezonie do Wrocławia znów będą przyjeżdżać wielkie koszykarskie firmy. I rywalizować z ambasadorami wrocławskiej kranówki, którzy ostatni tytuł mistrzów Polski wywalczyli w 2022 roku. Czekamy na kolejny.
