Sezon poidełek 2026 oficjalnie otwarty!

Poidełko, zdrój wodny na Rynku we Wrocławiu - sezon 2026

Mamy bardzo dobrą wiadomość dla mieszkańców i gości Wrocławia – sezon poidełek 2026 został oficjalnie otwarty. Cała infrastruktura jest już przygotowana, a woda przed uruchomieniem została dokładnie przebadana, dlatego można bezpiecznie korzystać z darmowej wody do picia. Wszystkie 15 poidełek zlokalizowanych w 13 miejscach miasta są już dostępne dla mieszkańców, turystów, a także… zwierząt.

#PijKranówkę

Wraz z nadejściem cieplejszych dni rośnie nasze zapotrzebowanie na wodę. Latem więcej czasu spędzamy na świeżym powietrzu, więc nie zapominajmy o spożywaniu odpowiedniej ilości płynów. W okresie letnim do miasta przyjeżdża także więcej turystów, a zdroje uliczne działają w miejscach najczęściej uczęszczanych przez mieszkańców i gości miasta. Dostęp do wody do picia w przestrzeni publicznej to dziś standard w wielu europejskich miastach – również we Wrocławiu chcemy zapewnić ten komfort wszystkim użytkownikom miasta.

Z poidełek można napić się wody bezpośrednio lub napełnić własny bidon, który warto mieć przy sobie podczas spacerów po mieście. To rozwiązanie, do którego zachęcamy w ramach kampanii społecznej #PijKranówkę – wygodne, bezpieczne i przyjazne dla środowiska.

Poidełka wyposażone są także w specjalne misy dla zwierząt, z których chętnie korzystają psy, a często również ptaki – dzięki temu poidełka stają się wsparciem miejskiej fauny.

Zdroje uliczne – czym są i dlaczego są ważne?

Zdroje uliczne inaczej nazywane poidełkami zapewniają stały dostęp do czystej, zdrowej wody pitnej osobom przebywającym poza domem, szczególnie w miejscach dużego ruchu pieszych. Dzięki ich obecności nie tylko poprawia się komfort życia w mieście, ale także ograniczamy zużycie plastiku przy zakupie jednorazowych butelek, co wspiera proekologiczne nawyki.

Urządzenia wykonane są z trwałych, odpornych materiałów (m.in. stal nierdzewna, powłoki antykorozyjne), dzięki czemu są zabezpieczone przed deszczem, mrozem, śniegiem i promieniowaniem UV.

 Zdroje uliczne – dostęp do świeżej wody w sercu miasta

Woda z poidełek to dokładnie ta sama woda, która płynie w kranach mieszkańców Wrocławia. Jest uzdatniana, filtrowana i regularnie badana.

Wszystkie zdroje zostały dokładnie wyczyszczone, instalacje sprawdzone, a woda przebadana. MPWiK co roku pobiera około 10 tysięcy prób wody i wykonuje blisko 100 tysięcy analiz. To znaczy, że woda jest badana średnio co 5 minut przez nasze akredytowane laboratorium.

Dodatkowo zanim zostaną uruchomione zdroje woda z niego jest badana przez Inspektorat Sanitarny, który analizuje m.in.:

  • parametry fizykochemiczne,
  • parametry sensoryczne (smak i zapach),
  • parametry mikrobiologiczne.

Dopiero po uzyskaniu prawidłowych wyników badań poidełko zostaje udostępnione użytkownikom.

Dlaczego poidełka znajdują się w niektórych miejscach Wrocławia?

Aby zapewnić wysoką jakość wody i jej bezpieczeństwo, woda musi być w stałym przepływie. Zastoje sprzyjają psuciu się wody. Woda to również produkt spożywczy, dlatego jej stały przepływ zapewnia ciągłe dostarczanie świeżej wody. Poidełka są zakładane tam, gdzie występują duże skupiska ludzi. Dzięki temu zarówno mieszkańcy jak i turyści mogą czerpać wodę z najczęściej odwiedzanych miejsc.

Lokalizacja zdrojów ulicznych nie jest przypadkowa. Są to miejsce najczęściej uczęszczane przez ludzi, czyli takie, gdzie mamy pewność, że woda będzie wykorzystywana. Dodatkowo, każde urządzenie musi znajdować się w pobliżu sieci wodociągowej – mówi Martyna Bańcerek, rzeczniczka MPWiK we Wrocławiu.

Dlaczego zdroje działają tylko w sezonie letnim?

Zdroje uliczne uruchamiane są w sezonie letnim. Zimą, podobnie jak, np. ogrodowe instalacje wodne, są narażone na uszkodzenia spowodowane mrozem. Aby zapewnić ich długą żywotność, uruchamiane są dopiero po ustabilizowaniu się temperatur. W tym roku pogoda nie była zbyt łaskawa, ryzyko przymrozków przeciągało się w czasie, dlatego wszystkie poidła zostały uruchomione po majówce.

Trzy zdroje działają całorocznie na terenie Wrocławskiego Portu Lotniczego, ponieważ panują tam stabilne warunki i ciągły napływ pasażerów. Zdroje na terenie lotniska umieszczone są tak, aby każdy – niezależnie, w której strefie lotniska się znajduje – mógł skorzystać z wody. Jest to strefa odlotów (po odprawie), strefa przylotów (w oczekiwaniu na bagaż), a także hala główna lotniska. Pozostałe urządzenia zlokalizowane są w przestrzeni okołomiejskiej, na terenach otwartych i dlatego działają sezonowo.

Kurtyny wodne – ochłoda podczas największych upałów

Podczas wyjątkowo gorących dni, gdy temperatura przekracza 30°C, MPWiK uruchamia na wrocławskim Rynku kurtyny wodne w kształcie krasnali. Zraszają one przechodniów delikatną mgiełką, pomagając ochłodzić ciało i zapobiegać przegrzaniu organizmu.

W związku ze zmianami klimatu, które wszyscy odczuwamy, musimy także racjonalnie podchodzić do zasobów wodnych i gospodarować wodą, dlatego kurtyny wodne w Rynku są uruchamiane w czasie dużych upałów, które mogą powodować omdlenia i inne negatywne skutki zdrowotne – tłumaczy Martyna Bańcerek, rzeczniczka wrocławskich wodociągów.

Kolejne zdroje w planach

Obecnie we Wrocławiu działają 13 lokalizacji i 15 urządzeń, jednak stopniowo sieć zdrojów będzie rozbudowywana. Wsłuchujemy się w głosy mieszkańców i reagować na rosnące potrzeby. Lokalizacje poidełek można zobaczyc na googlowskiej mapie dostępnej >tutaj<.

– Na razie posiadamy 13 lokalizacji, w sumie15 sztuk takiego sprzętu. Mogę już zdradzić, że przy okazji remontu Placu Wolności tam również pojawi się tam takie poidełko. Na pewno siatka zdrojów będzie się rozrastała – zapowiada Martyna Bańcerek, rzecznik MPWiK we Wrocławiu.

Na zdjęciu mapa Wrocławia z zaznaczonymi punktami, gdzie znajdują się zdroje uliczne

Wspólne dobro

Zdroje to nasze wspólne dobro – nie marnujmy wody, dbajmy o czystość i nie niszczmy instalacji. Zaśmiecanie i uszkodzenia prowadzą do awarii oraz dodatkowych kosztów serwisu. MPWiK reaguje na zgłoszenia możliwie jak najszybciej, jednak prosimy o odpowiedzialne i prawidłowe korzystanie z urządzeń.

Dzięki temu wszyscy możemy cieszyć się bezpiecznym, bezpłatnym i stałym dostępem do orzeźwiającej kranówki przez całe lato, aż do pierwszych październikowych przymrozków.

Od zgłoszenia do uratowania życia – opowiada Krzysztof Skrzyniarz, prezes WOPR

WOPR to marka rozpoznawalna w całym kraju, która od ponad 60 lat buduje swoją pozycję przez najwyższe standardy szkolenia i nieustanne doskonalenie metod ratownictwa wodnego. Dolnośląski oddział prowadzony jest przez prezesa Krzysztofa Skrzyniarza – osobę z wieloletnim doświadczeniem i praktyką w pracy ratownika. Pod jego kierownictwem procedury operacyjne zostały gruntownie usprawnione, co znacząco zwiększyło skuteczność działań w sytuacjach zagrożenia.
Bo w tym zawodzie liczy się każda minuta, a nawet sekunda! O każdą należy walczyć!

W wywiadzie z Krzysztofem Skrzyniarzem opowiadamy o tym, jak wygląda praca ratowników – od momentu przyjęcia zgłoszenia po udzielenie pomocy. Rozmawiamy o szybkości działania ratowników, ich przygotowaniu oraz o akcjach, które napawają dumą i pokazują, jak ogromną wartość ma ich praca w ratowaniu ludzkiego życia.

Dostajecie zgłoszenie o wypadku, co dzieje się dalej?

– W zależności od charakteru zdarzenia, ratownicy albo płyną łodzią, albo jadą samochodem z lekką łodzią na przyczepie. Zespół składa się z co najmniej dwóch, trzech ratowników wodnych. Jeżeli zdarzenie dotyczy terenu poza Wrocławiem, dyspozytor wysyła zespoły ratowników z innych baz, które znajdują się w Mietkowie, Jeleniej Górze, Wałbrzychu czy Kłodzku. Najważniejszy jest czas dotarcia na miejsce. Do około 90% wszystkich wypadków dochodzi we Wrocławiu i okolicy.

Jak w takim razie wygląda pomoc na terenie Wrocławia? Jak szybko jesteście w stanie zacząć działać?

– 70% wrocławskich zdarzeń ma miejsce na odcinku górnej Odry (zwanym sportowym) – między Ostrowem Tumskim a Opatowicami Na tym właśnie odcinku zlokalizowana jest największa dolnośląska baza WOPR z własnym pomostem nad Odrą. Z bazy do Mostu Grunwaldzkiego, płynąc rzeką, to niecałe 900 metrów, natomiast do Mostów Pomorskich – około dwóch kilometrów.

Nasze łodzie to nowoczesne, szybkie jednostki z silnikami do 200 koni mechanicznych, mogące rozwijać prędkość do 70 km/h. Mamy też skutery wodne, które rozpędzają się do przeszło 90 km/h. A więc czas dopłynięcia do Mostu Grunwaldzkiego to od jednej do dwóch minut od momentu zgłoszenia, z kolei do Mostów Pomorskich dostajemy się w przedziale od dwóch do czterech minut.

Dodajmy, że zespół ratowników jadących samochodem, w zależności od natężenia ruchu na drodze, jest w stanie dotrzeć np. w okolice Stawów Pilczyckich w ciągu ośmiu minut. Rzecz jasna, w trybie alarmowym z włączonymi sygnałami uprzywilejowania.
W działaniach ratowniczych nad wodą – podkreślmy to raz jeszcze – czas jest szczególnie ważny. Człowiek, po wpadnięciu do wody, tonie w czasie od czterech do sześciu minut – dlatego ratownicy Dolnośląskiego WOPR-u są w stanie dotrzeć na czas do poszkodowanego i podjąć stosowne działania. Gdy ratownicy wyjeżdżają samochodem z przyczepą, nieodzowną pomoc w skróceniu czasu dojazdu stanowi korytarz życia utworzony na drodze przez kierowców.

Czy może Pan podać przykłady zgłoszeń podjętych przez ratowników wodnych, które napawają dumą dolnośląski WOPR?

– Na początku tego roku nasi ratownicy jako pierwsi, już po czterech minutach od zgłoszenia, dotarli na miejsce zdarzenia i wyciągnęli osobę poszkodowaną z kanału Odry. Podjęli czynności resuscytacji, które już po dwóch, trzech minutach, jeszcze przed przyjazdem innych służb, przywróciły tej osobie czynności życiowe.

Inna równie skuteczna akcja miała miejsce przed kilkoma laty, gdy wiosną ratownicy zostali wezwani do ciała, pływającego we wrocławskim kanale żeglugowym Odry. Dyżurny zespół WOPR już po kilku minutach był na miejscu.

Ratownicy podjęli wówczas z wody młodą kobietę, lecz podczas oględzin stwierdzili, że może to być „świeże utonięcie”. Podjęli resuscytację. Z chwilą przybycia zespołu ratownictwa medycznego jego członkowie przejęli działania, a następnie przetransportowali kobietę do szpitala. Wieczorem ratownik medyczny z tej karetki zadzwonił do dyspozytora WOPR i pogratulował decyzji naszych ludzi o podjęciu resuscytacji. Okazało się, że kobiecie przywrócono funkcje życiowe, a w niedługim czasie pani opuściła szpital.

Tego typu akcje napawają dumą nie tylko ratowników, ale też całe Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz instruktorów, którzy wyszkolili ludzi i przygotowali do podejmowania działań.

Jak to wówczas wpływa na zespół ratowników?

– Każdy ratownik wie, że przejście przez pierwszą akcję z resuscytacją to punkt zwrotny. To moment, po którym z dumą można się nazwać ratownikiem. Ocalenie drugiego człowieka pozostaje w pamięci na zawsze.

A my jesteśmy dumni, że Dolnośląskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jest jednym z ambasadorów projektu #PijKranówkę i korzysta z niej na co dzień.

WOPR wywiad z Krzysztofem Skrzyniarzem - jak wygląda akcja ratownicza od zgłoszenia do uratowania życia

Czysta Odra – dołącz i pomóż rzece

Akcja Czysta Odra we Wrocławiu - dołącz do nas

Akcja Czysta Odra to międzynarodowa inicjatywa ekologiczna organizowana od 2022 roku, zapoczątkowana przez ekologów i wolontariuszy, aby zwrócić uwagę na ogromny problem zanieczyszczenia rzek oraz nadmiaru plastiku w środowisku. Co roku bierze w niej udział tysiące osób z Polski, Czech i Niemiec, sprzątając Odrę na całej jej długości – od czeskich Moraw aż po Bałtyk.

W ubiegłorocznej edycji udało się usunąć ponad 175 ton śmieci – zarówno z brzegów rzeki, jak i bezpośrednio z jej nurtu, dzięki zaangażowaniu wolontariuszy korzystających z kajaków, łodzi czy desek SUP. To pokazuje, jak ważna jest potrzeba dbania o rzekę, a jednocześnie, jak wiele może zmienić wspólne działanie.

Wiosenne sprzątanie we Wrocławiu

Tegoroczna akcja trwa od 21 marca do 30 kwietnia 2026 r.
We Wrocławiu wielkie wspólne sprzątanie rozpocznie się 8 kwietnia o godzinie 10.00 przy Kładce Zwierzynieckiej. Udział może wziąć każdy – osoby indywidualne, szkoły, firmy i lokalne społeczności. Uczestnictwo jest bezpłatne, a przyda się każda para rąk.

Partnerem wrocławskiego wydarzenia jest Centrum Edukacji Ekologicznej Hydropolis, które od lat angażuje się w edukację wodną i działania na rzecz ochrony środowiska.

Osoby, które chcą zorganizować własne sprzątanie Odry lub jej dopływów, mogą kontaktować się bezpośrednio z regionalnym koordynatorem – Dominikiem Dobrowolskim (dominik@cycling-recycling.eu). Zachęcamy także do indywidualnych spacerów nad rzeką z workiem na śmieci, by zadbać o najbliższy fragment brzegu Odry.

Szacunek do wody – wspólna odpowiedzialność

Woda to jeden z najcenniejszych zasobów, który wymaga naszej troski i szacunku. Odra jest nie tylko domem dla wielu gatunków roślin i zwierząt, ale także przestrzenią rekreacji, wypoczynku i codziennych aktywności mieszkańców. Warto pamiętać, że we Wrocławiu korzystamy z wody pobieranej z jej dopływów – Nysy Kłodzkiej i Oławy – które zasilają lokalne ujęcia i stacje uzdatniania. Dlatego tak istotne jest, abyśmy dbali o czystość wszystkich rzek w dorzeczu Odry, bo ich stan bezpośrednio wpływa na jakość naszej wody.

Każda butelka, czy inne śmieci porzucone nad rzeką prędzej czy później do nas wróci. Rzekami zanieczyszczenia wędrują wraz z nurtem, kumulują się i ostatecznie trafiają dalej – aż do mórz i oceanów. Dbanie o nie to dbanie o nas samych.

Akcja Czysta Odra przypomina nam, że troska o wodę zaczyna się od prostych, codziennych wyborów. To tak niewiele – wyrzucić śmieci do kosza, ograniczyć zużycie plastiku, zadbać o najbliższy fragment natury – a jednak suma tych działań realnie wpływa na stan naszych rzek.

Dlaczego ta akcja ma znaczenie?

Co roku do oceanów trafiają tony plastiku spływającego właśnie rzekami. Akcja Czysta Odra zrodziła się w odpowiedzi na narastający kryzys ekologiczny, widoczny szczególnie po katastrofie na Odrze w 2022 roku. Jej cele są jasne:

  • poprawa stanu rzeki i jej dopływów,
  • zwiększenie bioróżnorodności,
  • edukacja ekologiczna mieszkańców,
  • integracja społeczna wokół wspólnego dobra.

Od 2024 roku inicjatywa jest powiązana z kampanią #mniejplastiku, promującą ograniczenie jednorazowych opakowań, co doskonale łączy się z akcją #PijKranówkę. Wybierając wodę z kranu zamiast butelkowanej, możemy znacząco ograniczyć ilość plastiku trafiającego do środowiska – pijąc 2 litry to aż 26 kg mniej wyprodukowanego plastiku. To jeden z najprostszych sposobów, by każdego dnia realnie wspierać przyrodę.

Razem możemy więcej

Czysta Odra to nie tylko akcja sprzątania – to symbol troski o wodę, która daje nam życie. To przypomnienie, że rzeka nie jest „czyjaś”, że jest wspólna. Że to, co w niej zostawimy dzisiaj, wróci kiedyś do nas, do naszych dzieci.

Dlatego zachęcamy: dołącz – we Wrocławiu, w swojej miejscowości, podczas spaceru lub organizując własną akcję.
Rzeki potrzebują naszej uwagi, a my potrzebujemy ich – czystych i pełnych życia.

Akcja Czysta Odra we Wrocławiu - dołącz do nas

Kulisy pracy ratownika WOPR-u, które mogą zaskoczyć

ratownicy WOPR-u ambasadorzy kampanii #PijKranówkę

W Polsce w ostatnich latach odnotowuje się ok. 420-440 utonięć rocznie, z czego na Dolnym Śląsku około 38-40. Dla porównania, pod koniec XX wieku liczba ofiar utonięć w naszym województwie potrafiła przekraczać nawet 70 na przestrzeni jednego roku.

– Dlatego obecność Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego jest niezbędna. Rzeki i jeziora to miejsca niestrzeżone, a wypadki zdarzają się od stycznia do grudnia – podkreśla Krzysztof Skrzyniarz, prezes dolnośląskiego WOPR-u.

Z Krzysztofem Skrzyniarzem rozmawiamy o tym, jak ważna i odpowiedzialna jest praca ratownika WOPR oraz jak dzięki niej udaje się zapobiegać wielu tragediom. Nasz rozmówca zdradza kulisy i ciekawostki, które dla osób niezwiązanych z ratownictwem są nie są znane. Opowiada o poświęceniu, wyrzeczeniach, trudnościach, z jakimi ratownicy muszą się czasem mierzyć, a także o prawdziwym powołaniu, które prowadzi ich do służby.

Sezon letni zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim ruszają intensywne przygotowania. To czas, w którym ratownicy wodni mają wyjątkowo dużo pracy, bo sporo osób wybiera wypoczynek nad wodą. A praca ratownika wymaga nie tylko odpowiednich predyspozycji, lecz także szeregu umiejętności, których nie da się opanować z dnia na dzień.

– To zajęcie polega na wielogodzinnej, uważnej obserwacji chronionego obszaru, co samo w sobie jest obciążające fizycznie. Ratownicy pracują często na pływalniach, gdzie temperatury potrafią przekraczać 35°C, a na otwartych akwenach i kąpieliskach dodatkowo są wystawieni na działanie promieni słonecznych – zaznacza Krzysztof Skrzyniarz.

Warto podkreślić, że ratownik WOPR-u podczas siedmio- czy ośmiogodzinnej służby nie może zejść z plaży na przerwę, czy schować się w cieniu. Dlatego tak ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu, aby zachować pełną gotowość do działania i uniknąć osłabienia.

 – Wiosłowanie, noszenie sprzętu, nie wspominając o wysiłku związanym z prowadzeniem akcji ratunkowej w wodzie, a następnie akcji resuscytacji – na to wszystko organizm musi być przygotowany. Jeżeli ktoś kiedyś szkoląc się próbował pośredniego masażu serca, to wie, ile wysiłku kosztują dwie, trzy minuty takiej pracy. Występuje też zmęczenie psychiczne, monotonia czy stres przy działaniach ratowniczych. A do tego dochodzi również kontakt i rozmowy z osobami, które łamią zasady bezpiecznego przebywania nad wodą. Dlatego praca ratownika wodnego jest bardzo trudna. Należy też pamiętać, że przeważnie wykonują ją młode, dwudziestokilkuletnie osoby. Niejednokrotnie są to wolontariusze, ratownicy społeczni, którzy poświęcają swój czas, żeby dbać o bezpieczeństwo nad wodą – mówi szef dolnośląskiego WOPR-u.

Jak zatem wygląda typowy dzień WOPR-owca?

– Należy tu wyróżnić trzy grupy. Po pierwsze to ci, którzy pracują od rana do wieczora na krytych pływalniach. Po drugie ci, którzy w sezonie letnim pilnują bezpieczeństwa na kąpieliskach po 8-10 godzin dziennie. Ostatnią grupę tworzą osoby będące przez 24 godziny na dobę w gotowości do niesienia pomocy na wodach otwartych – rzekach, jeziorach i innych akwenach. Ta ostatnia grupa ratowników ma statystycznie najwięcej do czynienia z wypadkami. Na Dolnym Śląsku ratownicy WOPR-u posiadają kilka baz ratowniczych, a centrala z ustawowym dla ratownictwa wodnego numerem alarmowym 984 znajduje się we Wrocławiu i obsługuje cały teren województwa. W bazach ratownicy pracują w systemie zmian dwunastogodzinnych. Przyjmując poranną lub wieczorną zmianę, sprawdzają systemy łączności, sprawność sprzętu, uzupełniają braki w paliwie czy wyposażeniu medycznym. Postępują zgodnie z tzw. checklist’ą, po kolei odhaczając każdą sprawdzaną pozycję – wymienia prezes Skrzyniarz.

W miesiącach zimowych ratownicy pozostają w bazach, czekając na wezwania do działania lub ćwicząc symulowane akcje. W tym czasie przygotowują również i sprawdzają sprzęt. Z kolei od wiosny do jesieni wypływają lub wyjeżdżają w teren, który mają patrolować.

– Często można zobaczyć łodzie WOPR-u pływające we Wrocławiu po Odrze o każdej porze dnia i nocy. Ratownicy prowadzą także patrole naziemne. Jeżdżą samochodami z łodzią na przyczepie lub patrolują nabrzeża na quadach. Ratownicy zwracają wówczas uwagę na wszystkie jednostki znajdujące się na wodzie – od tych najmniejszych, jak kajaki, rowery wodne, czy łodzie wiosłowe do większych z napędem mechanicznym. Monitorujemy także przypadki naruszania zakazów kąpieli, wchodzenia do wody na szlakach żeglugowych oraz w miejscach objętych zakazem pływania – kończy Krzysztof Skrzyniarz.

Ponad 25 lat doświadczenia dolnośląskich patroli WOPR sprawia, że ratownicy doskonale wiedzą, w których miejscach i w jakich okresach ryzyko wypadków nad wodą jest największe. Już wkrótce opowiemy o ich najnowszych działaniach i sukcesach. Podczas długich godzin służby członkowie jednostki nie zapominają o podstawach – regularnie nawadniają się. Dla ambasadorów kranówki odpowiednie nawodnienie to absolutna podstawa, bo jak mało kto wiedzą, do czego może prowadzić odwodnienie. To właśnie ono jest częstą przyczyną osłabienia czy zasłabnięć nad wodą, które mogą skończyć się tragicznie. Dlatego ratownicy nie tylko sami dbają o nawodnienie, ale też stale przypominają o tym innym. #PijKranówkę!

[fot. Rafał Ogrodowczyk]

System kaucyjny a Twoje finanse – jak naprawdę możesz zaoszczędzić?

Automat do kaucji - system Kaucyjny w Polsce - zobacz ile wynosi kaucja

Dokładnie z początkiem tego roku, czyli 1 stycznia 2026 roku system kaucyjny został w Polsce uruchomiony w pełnym zakresie. Wcześniej przeprowadzono trzymiesięczny okres przejściowy, który rozpoczął się w październiku 2025 r.

Zgodnie z regulacjami Ministerstwa Klimatu i Środowiska kaucją objęto plastikowe butelki PET, puszki metalowe oraz butelki szklane wielokrotnego użytku. Konsument przy zakupie płaci kaucję (0,50 zł dla opakowań plastikowych i metalowych oraz 1 zł dla butelek szklanych), którą odzyskuje po zwrocie pustego opakowania do wyznaczonego punktu odbioru.

Choć system oficjalnie działa już w całym kraju, pierwsze miesiące jego funkcjonowania pokazały, że budzi on liczne pytania i generuje wiele trudności – od dezorientacji konsumentów, przez niewystarczającą liczbę automatów, aż po problemy logistyczne związane z ich obsługą. Alternatywą jest choćby picie wody z kranu, które pozwala całkowicie ominąć konieczność płacenia i zwracania kaucji.

W dalszej części materiału odpowiemy na najczęściej pojawiające się pytania dotyczące systemu kaucyjnego oraz pokażemy, dlaczego korzystanie z łatwo dostępnej kranówki może być nie tylko prostsze, ale i znacznie bardziej opłacalne – zarówno finansowo, jak i ekologicznie.

Jakie problemy generuje system kaucyjny?

Po pierwszym kwartale funkcjonowania systemu dostępne są już wstępne wyniki jego działania. Z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika, że do obiegu wraca około 60% opakowań kaucyjnych – to wynik lepszy niż w przypadku tradycyjnych żółtych pojemników, ale nadal daleki od 90% poziomu odzysku, który ma zostać osiągnięty do 2029 roku.

Skąd biorą się te różnice? System wciąż znajduje się na bardzo wczesnym etapie rozwoju, dlatego wiele elementów wymaga dopracowania. Użytkownicy zgłaszają problemy związane z dezorientacją oraz trudnościami przy zwrocie opakowań. Wciąż brakuje wystarczającej liczby automatów, a te, które działają, często się psują, przepełniają lub tworzą się przy nich długie kolejki.

Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność zwracania opakowań niezgniecionych i nieuszkodzonych, tak aby kod EAN pozostał czytelny – dla wielu osób oznacza to problem z ich przechowywaniem w domu. Trudności pojawiają się również w sytuacjach, gdy napoje kupujemy spontanicznie, np. podczas wycieczki czy wizyty w restauracji. W takich przypadkach butelkę trzeba zabrać ze sobą i oddać później, zamiast wyrzucać ją do lokalnego kosza na śmieci.

Zebrane wyniki badania IQS oraz obserwacje rynkowe wskazują, że:

–  88% respondentów deklaruje, że zna zasady działania systemu kaucyjnego, jednak tylko 62% faktycznie zwraca opakowania.

–  Wśród osób oddających opakowania 40% stanowią użytkownicy regularni, a 22% sporadyczni.

–  55% badanych wskazuje, że oddaje butelki przede wszystkim z chęci odzyskania kaucji.

–  37% respondentów kieruje się przy tym motywacjami proekologicznymi.

–  12% ankietowanych wciąż nie ma wystarczającej wiedzy o systemie, co oznacza, że kampanie informacyjne nie docierają do około co ósmej osoby.

–  41% użytkowników skarży się na niesprawne automaty kaucyjne, a 32% zgłasza problem zapchanych urządzeń, wymagających pilnej poprawy.

–  46% Polaków przyznaje, że ma trudności z przechowywaniem pustych butelek, co często bywa określane jako „magazynowanie powietrza”.

–  34% badanych wskazuje na brak punktów zwrotu w najbliższej okolicy, co obniża wygodę korzystania z systemu.

–  17% konsumentów zwraca uwagę na niewystarczające przygotowanie personelu sklepów do obsługi zwrotów.

Najczęstsze pytania konsumentów dotyczące kaucji

Czy muszę mieć paragon?

Zwrot jest możliwy bez paragonu. Wystarczy oddać puste, niezgniecione opakowanie z czytelną etykietą w dowolnym automacie lub sklepie objętym systemem.

Jakie rodzaje opakowań są opakowań są objęte kaucją?

Opakowania jednorazowego użytku na napoje z tworzyw sztucznych o pojemności do 3 litrów, puszki metalowe o pojemności do 1 litra oraz butelki szklane wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra.

Jaka jest pobierana kwota kaucji?

– 0,50 zł – butelki plastikowe
– 0,50 zł – puszki metalowe
– 1,00 zł – butelki szklane
Gdzie mogę oddać butelki/puszki, aby odzyskać kaucję?

Kaucja jest zwracana podczas zwrotu opakowania do punku zbiórki. Obowiązek zbierania opakowań objętych systemem nałożony jest na sklepy powyżej 200 m2, a małe sklepy poniżej 200 m2 mogą dobrowolnie organizować punkty zbiórki.

Czy można zgniatać butelki?

Nie, ponieważ system automatów musi odczytać kod na butelce.

Dlaczego za butelkę plastikową, wrzuconą do automatu zwrócono mi 0,10 zł, a nie 0,50 zł?

Choć system jest już powszechnie wdrożony, w sklepach wciąż można spotkać napoje bez oznaczenia kaucji – wynika to z wyprzedawania starszych partii produktów. Tego typu opakowania są przyjmowane jedynie przez automaty wybranych sieci handlowych, które dodatkowo premiują ich zwrot bonem o wartości 10 groszy, mimo że butelki te formalnie nie są objęte systemem kaucyjnym.

Dlaczego automat nie przyjął mojej butelki/puszki?

Większość automatów przyjmuje wyłącznie butelki oznaczone specjalnym symbolem, jak na poniższej grafice. Tylko nieliczne sieci akceptują wszystkie zwracane opakowania – również te pozbawione oznaczeń.

Czy można wyrzucić butelkę z kaucją do żółtego pojemnika?

Tak, ale… traci się kaucję. Wyrzucanie butelek i puszek jest legalne i nie wiąże się z żadną grzywną, ale jest kompletnie nieopłacalne finansowo.

Czy wiesz, ile jesteś w stanie zyskać, jeśli całkowicie przestaniesz kupować wodę butelkowaną? Policzmy:

Przykład zużycia wody do picia przez 4-osobowa rodzinę - ile pieniędzy może zaoszczędzic na kaucji
Po trzech miesiącach rezygnacji z kupowania wody butelkowanej jesteś w stanie zaoszczędzić tyle, ile potrzeba na solidny saturator do wody gazowanej. To szczególnie korzystne dla osób, do których nie przemawia picie wody z kranu, ponieważ preferują wodę gazowaną – z kranu płynie przecież tylko woda niegazowana, ale dzięki saturatorowi możesz samodzielnie ją nagazować i całkowicie zrezygnować z butelek.

Pomyśl o tym, że rezygnując z wody butelkowanej oszczędzasz nie tylko pieniądze, ale również swój CZAS – a to zasób, którego nikt Ci nie zwróci. To mniej wizyt w sklepie, mniej dźwigania zgrzewek i brak konieczności stania w kolejkach, żeby zwrócić zużyte butelki.

Wybierając wodę z kranu, omijasz większość problemów, które dziś wiążą się z systemem kaucyjnym. Nie produkujesz odpadów, które musiałbyś gromadzić w domu przed ich oddaniem. Zmniejszasz ilość plastiku, który trafia do obiegu, a co za tym idzie – ograniczasz transport odpadów i redukujesz emisję CO₂. To działanie naprawdę proekologiczne, niosące korzyści dla środowiska na wielu poziomach.

Choć picie kranówki może nie kojarzyć się bezpośrednio z oszczędzaniem wody, warto pamiętać, że produkcja każdej plastikowej butelki również zużywa wodę. Rezygnując z niej, zmniejszasz więc nie tylko ilość odpadów, ale i ukryte zużycie zasobów.

Woda z kranu:

  • nie wymaga segregacji,
  • nie wymaga pamiętania o oddaniu butelek,
  • nie wiąże się ze stratą finansową, gdy zapomnimy o zwrocie.
  • jest tania
  • jest świeża
  • jest zdrowa – zawiera mikroelementy korzystne dla zdrowia
  • jest ekologiczna
  • jest łatwo i szybko dostępna

Raporty pokazują, że aż 27% Polaków to tzw. „warunkowi” użytkownicy – osoby, które chciałyby korzystać z systemu kaucyjnego, ale tylko pod pewnymi warunkami. Kluczowe są dla nich dwa czynniki: blisko i szybko. Innymi słowy, są gotowi oddawać opakowania, o ile proces będzie dla nich maksymalnie wygodny i nie zajmie więcej niż kilka minut.

Dla osób, które chcą żyć ekologicznie, ale jednocześnie oczekują wygody i prostoty to rozwiązanie wręcz idealne. Działa tu zasada: najbardziej ekologiczny odpad to ten, który nigdy nie powstał.

W przypadku „warunkowych” użytkowników kranówka eliminuje wszystko, co ich zniechęca – logistykę, konieczność magazynowania butelek, stracony czas i frustrację. Pozwala też wspierać środowisko w sposób bardziej bezpośredni: bez plastiku, bez kolejek, bez kaucji.

system kaucyjny w polsce - najczęsztrze pytania, problemy i niedociągnięcia systemu

Doskonała forma na drodze do sukcesu – fizjoterapeuci koszykarskiego Śląska mają na to receptę

Śląsk Wrocław koszykarski

Koszykarscy kibice mają powody do radości – Śląsk Wrocław znów ma szansę na złoto! Drużyna aspiruje do zdobycia 19. tytułu mistrza Polski, nawiązując do najpiękniejszych rozdziałów w historii klubu i legend, które do dziś budzą emocje wśród fanów. Zieliński, Tomczyk, Wójcik, Zyskowski, Kościuk, Szybilski, Miglinieks, McNaull, Gregov, Stelmahers, Adomaitis, a jeszcze wcześniej Zelig czy Williams – te nazwiska na zawsze pozostaną symbolem złotej ery wrocławskiego basketu. Teraz Śląsk ma szansę dopisać do tej listy kolejne sukcesy.

Ale zanim pojawi się medal, warto pamiętać o czymś, czego na co dzień nie widać: o ogromie pracy wykonywanej za kulisami. To nie tylko wysiłek samych zawodników, lecz także całego sztabu specjalistów, którzy czuwają nad ich zdrowiem i formą. Kluczową rolę odgrywają tu fizjoterapeuci – cisi bohaterowie, którzy pomagają zapobiegać kontuzjom, wspierają regenerację i w razie potrzeby prowadzą zawodników przez proces leczenia. Kontuzje są naturalną częścią sportowej rywalizacji, ale dzięki właściwym wskazówkom i profesjonalnemu podejściu można znacząco zmniejszyć ryzyko urazów i utrzymać drużynę w optymalnej dyspozycji. Fizjoterapeuci drużyny – Marcin Janusiak i Damian Odo – opowiadają, jak wygląda kulisy przygotowań do walki o złoto.

Sezon pełen wyzwań

Drużyna bije się o jak najlepsze miejsce przed fazą play-off i decydującą walką o medale, choć odczuwa już trudy sezonu. To już nie tylko gra w Polskiej Lidze Koszykówki, lecz także w europejskich rozgrywkach BKT EuroCup. Oznaczały one dla drużyny aż 18 dodatkowych spotkań. To także mnóstwo emocji i chwile chwały, bo Śląsk potrafił odnieść w tych rozgrywkach pięć zwycięstw.

Ten sezon jest pełen wyzwań dla koszykarskiego Śląska. Europejskie puchary wiązały się z wyczerpującymi podróżami po całym kontynencie, m.in. do Turcji, Hiszpanii czy Grecji. Mniej było wówczas czasu na codzienne treningi. Wrocławianie rozgrywali większość polskich meczów u siebie, żeby ograniczyć podróże, ale teraz – w końcówce sezonu – czeka ich więcej wyjazdów niż spotkań w domu.

Dlatego tak ważne staje się znalezienie równowagi między treningami a odpoczynkiem.

Wsparcie fizjoterapeutów Śląska

Fizjoterapeuci Śląska podkreślają, że odpowiednie nawodnienie to jedna z najprostszych, a jednocześnie najskuteczniejszych metod ochrony mięśni przed przeciążeniem. Woda działa również jak naturalny smar dla stawów i tkanek – jeśli jest jej za mało, rośnie tarcie, a to prosta droga do urazów. Dodatkowo, dobrze nawodnione mięśnie znacznie sprawniej się regenerują, bo woda pomaga usuwać produkty przemiany materii i dostarczać składniki odżywcze potrzebne do odbudowy. Dlatego najlepiej pić regularnie i małymi łykami. To fundament zdrowej, bezpiecznej i wydajnej pracy mięśni.

Treningi naszych koszykarzy to intensywne sesje łączące ostre przygotowanie motoryczne, taktykę i doskonalenie techniki rzutowej. Zawodnicy spędzają na parkiecie oraz siłowni po kilka godzin dziennie, aby wypracować i utrzymać najwyższą formę meczową – podkreśla Marcin Janusiak, fizjoterapeuta zespołu, troszczący się na co dzień o gotowość fizyczną zawodników.

W tym procesie trzeba dbać o każdy szczegół. – Dlatego m.in. tak bardzo utożsamiamy się z kampanią #PijKranówkę. Ona świetnie przypomina, że woda to podstawowe paliwo dla pracujących mięśni, niezbędne do utrzymania wydolności i regulacji temperatury ciała. Gdy zawodnik zapomina o nawodnieniu, jego organizm błyskawicznie się przegrzewa. Pojawiają się bolesne skurcze, a koncentracja i szybkość reakcji drastycznie spadają – dodaje Damian Odo, drugi z klubowych fizjoterapeutów.

Jak wobec tego zawodnicy Ainārsa Bagatskisa radzą sobie z nawodnieniem w trakcie meczu i po nim? – Mecze są dynamiczne, wtedy piją wodę małymi łykami podczas każdej przerwy na żądanie, aby uniknąć uczucia ciężkości w żołądku. Z kolei po ostatnim gwizdku muszą wypić znacznie więcej, uzupełniając utracone płyny i minerały. To jest absolutnie kluczowe dla szybkiej regeneracji przed kolejnym starciem – podkreśla Damian Odo.

Zespół ciężko pracuje, by w decydującej części sezonu być w najlepszej formie.
Pozostaje nam czekać na efekty tej pracy i trzymać kciuki, że wiosną w Hali Stulecia znów zobaczymy złoto.

[fot. Rafał Ogrodowczyk]

1000 butelek tritanowych znalazło swoich Ekowłaścicieli

1000 butelek tritanowych znalazło swoich Ekowłaścicieli #PijKranówkę Światowy Dzień Wody 2026

22 marca na całym świecie obchodzimy Światowy Dzień Wody – ustanowione przez ONZ święto, które od 1993 roku zwraca uwagę na znaczenie wody w życiu społecznym, gospodarczym i środowiskowym. Tegoroczne hasło brzmiało: „Woda i płeć” i koncentrowało się na nierównościach w dostępie do wody oraz roli kobiet i dziewcząt w gospodarce wodnej. W ubiegłą niedzielę wspólnie mogliśmy świętować to ważne dla każdego z nas wydarzenie, które zorganizowało MPWiK Wrocław na Placu Solnym.

Słońce towarzyszyło nam od samego rana, a ciepła, wiosenna pogoda sprawiła, że na Plac Solny tłumnie przybyli zarówno mieszkańcy, jak i turyści. Momentami było naprawdę gorąco – nie tylko od promieni słońca, lecz także od emocji, które towarzyszyły uczestnikom. Idealnym sposobem na ochłodę okazał się nasz bar wodny z bezpłatną wrocławska kranówką, serwujący wodę w trzech orzeźwiających smakach.

Podczas takich wydarzeń spotykamy się nie tylko po to, by wspólnie się bawić, lecz także po to, by edukować i przypominać, jak niezwykle cennym i niezastąpionym zasobem jest woda. Mamy to szczęście żyć w kraju, w którym dostęp do wody do picia jest powszechny, jednak nie zwalnia nas to z obowiązku dbania o ten drogocenny zasób. Dlatego zarówno my, jak i nasi partnerzy prezentowaliśmy różne sposoby na jego oszczędzanie. Jednym z nich jest picie wody z kranu zamiast tej butelkowanej – warto pamiętać, że do produkcji i recyklingu plastikowych butelek również zużywana jest woda.

Nasz piknik o godzinie 11.00 oficjalnie otworzył Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK.

  Dwa miliardy ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody do picia. Statystycznie to co czwarta osoba na Ziemi. Słodka, uzdatniona woda to dobro, które nie jest dane raz na zawsze, dlatego musimy robić wszystko, żeby o nią zadbać. Zastanówmy się, kiedy włączamy zmywarkę. Zróbmy to dopiero, gdy jest ona pełna. Wybierzmy prysznic, a nie kąpiel w wannie. Zakręćmy wodę w kranie, gdy golimy się, czy myjemy zęby. To są te najprostsze, ale i kluczowe czynności. Gdybyśmy wszyscy przestrzegali tak prostych przecież zasad, to zaoszczędzilibyśmy mnóstwo wody. – podkreślił wiceprezes Przemysław Gałecki.

Już przed godziną 11.00 mieszkańcy zaczęli ustawiać się w kolejce po karty do gry, by wygrać jedną z 1000 tritanowych butelek. Aby je zdobyć, wystarczyło zebrać pieczątki od wszystkich dziesięciu partnerów wydarzenia, wykonując kreatywne i pełne frajdy zadania. Wrocław to miasto chętnie odwiedzane przez turystów, którzy – zaciekawieni wydarzeniem – również licznie dołączali do wspólnej zabawy. Każde stanowisko oferowało coś wyjątkowego – od aktywności ruchowych, przez quizy, aż po eksperymenty.

Podczas Światowego Dnia Wody na uczestników czekało wiele edukacyjnych i interaktywnych atrakcji – od poznawania śladu wodnego i ekologicznych nawyków, przez zabawy pamięciowe, zagadki i quizy, po wielkoformatowe gry planszowe i warsztaty o retencji. Można było dowiedzieć się, jak miasto dba o zielono‑niebieską infrastrukturę, sprawdzić się w ekologicznych krzyżówkach, tworzyć własne przypinki, grać w kapsle na mapie Wrocławia, a także odkrywać, jak działa produkcja energii z wody, wiatru i słońca. Zarówno dzieci, jak i dorośli chętnie brali udział w warsztatach i kreatywnych aktywnościach przygotowanych przez miejskie instytucje i partnerów wydarzenia. A razem z MPWiK Wrocław i Hydropolis zabawy przygotowali: Ekosystem, Zielony Wrocław: Wydział Klimatu i Energii Urzędu Miejskiego Wrocławia oraz Zarząd Zieleni Miejskiej, Odra Centrum, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, Strefa Wiedzy Mieszkańca Wroclaw.pl.

Nie zabrakło także ambasadorów kampanii #PijKranówkę.

Kamil Chanas w Strefie Chanasa zorganizował konkurs rzutów do kosza. Dorośli rzucali do standardowych rozmiarów kosza, a dla najmłodszych Kamil przygotował niższy kosz. Zew zwycięstwa i wcielenia się w koszykarza porwał wszystkich.

Ratownicy WOPR zaprezentowali sprzęt ratowniczy (ambulans, łódź, skuter wodny, samochody i quada), do którego można było wejść z pomocą pracowników. W konkurencji uczestnicy próbowali swoich sił w rzucie do koła ratunkowego, a najbardziej zaangażowani mogli liczyć dodatkowo na przejażdżkę quadem.

W namiocie Hydropolis uczestnicy kręcili kołem fortuny odpowiadali na pytania dotyczące wody, Wrocławia oraz Centrum Edukacji Ekologicznej. Za poprawne odpowiedzi otrzymywali gadżety. Dzieci bawiły się i chętnie pozowały do zdjęć z ulubionymi maskotkami – Żółwicą Stefanią, Ośmiornicą i Rekinem. Na stoisku MPWiK czekały także pamiątkowe przypinki z maskotkami, a także promujące picie kranówki. Nie mogło zabraknąć też wodnych eksperymentów.

Czas spędzony z nami umilał niezastąpiony Wujek Lisek ze swoją ekipą. Pokazy baniek mydlanych wypełnionych dymem oraz eksperymenty z ciekłym azotem budziły zachwyt zarówno najmłodszych, jak i dorosłych.

Na miejscu towarzyszyło nam również Radio RAM, które przez cały dzień prowadziło relacje i wywiady – zarówno z partnerami wydarzenia, jak i samymi uczestnikami, oddając atmosferę wspólnego świętowania.

Dobra energia udzielała się absolutnie wszystkim. Było to wydarzenie, z którego uczestnicy wynieśli mnóstwo wspomnień i wzbogacili się o nową, cenną wiedzę na temat wody. Zobaczcie fotorelacje z tego wydarzenia.

[fot. Rafał Ogrodowczyk]

Fundacja Promocji Zdrowia – Twój Lekarz, a w tle rekord Guinessa

kranówka w szklance

Fundacja Promocji Zdrowia – Twój Lekarz – edukuje zdrowotnie i propaguje rzetelną wiedzę medyczną. Skoro promocja zdrowia, to oczywista jest także promocja wrocławskiej wody z kranu. Ambasador kampanii #PijKranówkę wie o czym mówi, bo propaguje to co sprawdzone i naukowo potwierdzone.

Fundacja, założona przez Dariusza Literę szerzy wiedzę przez różne platformy przekazu, skupiając się jednak na przestrzeni mediów społecznościowych. Dementuje mity krążące w Internecie, bo to właśnie w sieci znaleźć można najwięcej fałszywych informacji, nie raz szkodliwych dla zdrowia, niepopartych naukowymi badaniami i medyczną wiedzą, czasem wręcz z zakresu pseudonaukowych teorii.

Dzięki współpracy z medycznymi ekspertami Fundacja pomaga pacjentom docierać do wartościowych informacji, a także do wiedzy opartej na lekarskiej praktyce i wieloletnim doświadczeniu. Warto zajrzeć na stronę www.promocjazdrowia.org.pl, gdzie promowane są zachowania prozdrowotne. To m.in. organizacja zajęć edukacyjnych i warsztaty w zakresie ochrony zdrowia oraz profilaktyki medycznej. Co istotne, projekty skierowane są do wszystkich grup wiekowych, od najmłodszych, aż po seniorów.

Dzięki popularnemu podcastowi „CO NA TO TWÓJ LEKARZ? O ZDROWIU W PRZYSTĘPNY SPOSÓB.” specjaliści różnych dziedzin medycyny docierają do pacjentów z wartościową wiedzą opartą na praktyce i doświadczeniu. Znajdziecie tam odpowiedzi na nurtujące Was pytania, które czasem trudno zadać. Tu nie ma niewłaściwych pytań, bo zdrowie wymaga nie tylko fachowej wiedzy, ale także szczerości i otwartości.

Gośćmi podcastu są lekarze specjaliści z wieloletnim doświadczeniem. Należy jednak pamiętać, że nawet najciekawsze słuchowisko nie zastąpi wizyty u lekarza, zwłaszcza gdy obserwujemy u siebie jakieś niepokojące objawy.

Na stronie Fundacji znajdziecie m.in. podcasty na tematy: „Co to zaćma”, „Zespół suchego oka”, „Alergia krok po kroku. Od objawów do leczenia.”, a także „Od czego zacząć zmianę stylu życia, by odchudzanie miało sens.” Powstał również podcast w serii „Twój lekarz radzi” o prawidłowym nawodnieniu we współpracy z kampanią #PijKranówkę. O piciu wody i o tym jak wpływa na nasze zdrowie w rozmowie z redaktorem Dariuszem Literą opowiada dr Szczepan Dolny, specjalista medycyny stylu życia.

Polecamy Waszej uwadze podcast, w którym doktor omawia temat nawodnienia z medycznego punktu widzenia. Można w nim dowiedzieć się, jak nawodnienie wpływa m.in. na cukrzycę, gospodarkę hormonalną, ciśnienie, termoregulację, proces redukcji masy ciała oraz wiele innych aspektów zdrowia. Poruszony zostaje również temat płynów, które wbrew powszechnemu przekonaniu nie nawadniają, lecz mogą prowadzić do odwodnienia. W odcinkach podcastów omówione są także konsekwencje zdrowotne przewlekłego odwodnienia oraz praktyczne wskazówki dotyczące prawidłowego nawodnienia i picia wody z kranu. Wszystkie 6 odcinków podcastu „Twój Lekarz Radzi – Pij Kranówkę” znajdziesz >TUTAJ<.

Ciekawostka:

Czy wiecie, kim jest prowadzący, a jednocześnie założyciel Fundacji Twój Lekarz? Dariusz Litera – doświadczony radiowiec z ponad dwudziestoletnim stażem, znany z dociekliwości i zadawania trudnych pytań. Nie wszyscy pamiętają, że we wrześniu 2000 roku Dariusz Litera wraz z Markiem Obszarnym podjął się wyjątkowego wyzwania: wspólnie poprowadzili najdłuższą na świecie audycję radiową na żywo, trwającą 93 godziny i 10 minut. Wydarzenie odbyło się w specjalnym mobilnym studiu ustawionym na wrocławskim Rynku, skąd program był nadawany bez przerwy. Ten imponujący wynik został później uznany przez Księgę Rekordów Guinnessa jako rekord w kategorii najdłużej prowadzonego programu radiowego na żywo.

Światowy Dzień Wody 22 marca 2026

22 marca 2026 roku ponownie spotkamy się na Placu Solnym, aby wspólnie celebrować Światowy Dzień Wody – święto, które przypomina, jak fundamentalne znaczenie ma woda dla zdrowia, równości i zrównoważonego rozwoju całych społeczności. Z tej okazji Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji wraz z partnerami przygotowało wodną ścieżkę aktywności oraz moc innych atrakcji.

Tegorocznym hasłem Światowego Dnia Wody jest „Gdzie płynie woda, tam rośnie równość”. Zwraca ono uwagę na fakt, że bezpieczny dostęp do wody oraz odpowiednie warunki sanitarne są kluczowe dla równości płci. Choć kryzys wodny dotyka całych społeczności, to właśnie kobiety i dziewczęta ponoszą jego największe konsekwencje.

– Światowy Dzień Wody to dobry moment, by przypomnieć, że woda nie jest zasobem oczywistym. To, jak z niej korzystamy dziś, ma realny wpływ na przyszłość kolejnych pokoleń. Dlatego stawiamy na edukację – rozmowę, doświadczenie i wspólne działanie. Takie wydarzenia pozwalają budować świadomość w sposób naturalny i dostępny dla każdego – podkreśla Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK.

Piknik edukacyjny: baw się, ucz i zdobywaj nagrody!

W niedzielę, 22 marca, w godzinach 11.00-14.00 zapraszamy na Plac Solny, który na kilka godzin zamieni się w kolorowe centrum wodnych odkryć. Czeka tam na Was rodzinne wydarzenie pełne warsztatów, konkursów, zagadek i aktywności przygotowanych przez MPWiK, Hydropolis oraz zaproszone instytucje. Takie wydarzenie nie może odbyć się bez głównego bohatera, czyli WODY! Dlatego dla wszystkich uczestników dostępna będzie darmowa wrocławska kranówka w różnych orzeźwiających smakach. W towarzystwie naszych maskotek będziemy promować tę niezwykłą substancję, która warunkuje życie na Ziemi i zasługuje na ogromny szacunek.

Na uczestników wydarzenia czeka wyjątkowa gra miejska w formie wodnej ścieżki aktywności. Odwiedzając kolejne stanowiska partnerów, będziecie mogli rozwiązywać szybkie zadania, quizy i wyzwania, a za każdą zrealizowaną aktywność zdobywać pieczątki. Zbierając komplet pieczątek, odbierzesz od MPWiK nagrodę – tritanową butelkę na wodę z logo kampanii #PijKranówkę, aby kranówka była zawsze pod ręką. Przygotowaliśmy aż 1000 takich butelek.

Na miejscu spotkacie organizacje i instytucje, które na co dzień troszczą się o środowisko, a także edukację, bezpieczeństwo wodne i zrównoważony rozwój:

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego – instytucja odpowiedzialna za rozwój i politykę regionalną Dolnego Śląska.
Urząd Miejski Wrocławia Wydział Klimatu i Energii oraz Zarząd Zieleni Miejskiej – jednostki miejskie dbające o klimat, energię i miejską zieleń.
Ekosystem – miejska spółka zajmująca się gospodarką odpadami i edukacją ekologiczną.
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu – instytucja finansująca działania proekologiczne i wspierająca ochronę środowiska.
Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – organizacja odpowiadająca za bezpieczeństwo nad wodą i edukację z zakresu ratownictwa.
Odra Centrum – centrum edukacji wodnej i ekologicznej na Odrze.
Fundacja Play Sustain x VIVE Group – organizacja promująca odpowiedzialność środowiskową i zrównoważony styl życia.
Strefa Chanasa – sportowa przestrzeń edukacyjna tworzona przez Kamila Chanasа, ambasadora kampanii #PijKranówkę.
Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej – instytucja wspierająca rozwój gospodarczy i inwestycje w regionie.

Każdy partner przygotował własne aktywności i atrakcje – zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Z pewnością także oni przygotują dla Was różne upominki i gadżety. To świetna okazja, by w ciekawy i przystępny sposób dowiedzieć się więcej o wodzie, środowisku oraz o codziennych wyborach, które każdy z nas może podjąć, by realnie wspierać planetę.

Podczas całego wydarzenia towarzyszyć nam będzie Radio RAM. Ekipa radiowa na żywo poprowadzi specjalny program, dzięki któremu słuchacze usłyszą prawdziwą atmosferę wydarzenia: rodzinny gwar, radość odkrywania i energię, która towarzyszy wspólnej zabawie oraz ciekawe rozmowy z naszymi parterami.

Dołącz do nas, bo wszystko zaczyna się od wody!

Światowy Dzień Wody 2026 we Wrocławiu - zobacz co będzie sie działo, atrakcje dla dzieci i dorosłych

Dlaczego Światowy Dzień Wody jest tak ważny?

Dostęp do wody nie wszędzie jest prawem oczywistym. Według UNICEF:

  • 1 na 4 osoby na świecie (ok. 2,1 mld ludzi) nie ma dostępu do bezpiecznej wody w miejscu zamieszkania.
  • 1,8 mld ludzi jest zmuszonych każdego dnia przynosić wodę spoza domu.

To ogromny ciężar – szczególnie dla kobiet i dziewcząt. Organizacja Narodów Zjednoczonych zwraca uwagę, że w 7 na 10 gospodarstw domowych bez bieżącej wody to właśnie kobiety i dziewczynki odpowiadają za jej transport. Łącznie poświęcają na to około 200 milionów godzin dziennie. Ten czas mógłby zostać przeznaczony na edukację, rozwój czy pracę.

Dlatego tegoroczne hasło – „Gdzie płynie woda, tam rośnie równość” – przypomina jak ważne są 5 i 6 Cele Zrównoważonego Rozwoju:

  • Cel 5: Osiągnąć równość płci oraz wzmocnić pozycję kobiet i dziewcząt
  • Cel 6: Zapewnić wszystkim ludziom dostęp do wody i warunków sanitarnych poprzez zrównoważoną gospodarkę zasobami wodnymi.

ONZ podkreśla, że kobiety muszą być aktywnie zaangażowane w decyzje dotyczące zarządzania wodą – tylko wtedy usługi wodne mogą być bardziej dostępne dla każdego, skuteczne i odporne na zmiany klimatu.

AMP Futbol – jak to się zaczęło – Śląsk Wrocław

Mecz AMP futbolu Śląsk Wrocław

Czym jest AMP Futbol?

AMP Futbol to dynamiczna, widowiskowa wersja piłki nożnej dla osób z niepełnosprawnością, a dokładniej – dla zawodników po amputacjach kończyn. To nie tylko forma aktywnej rehabilitacji i integracji społecznej, ale również profesjonalny sport z międzynarodowymi rozgrywkami, transferami i walką o medale mistrzostw świata.

Niezwykła historia powstania tej dziedziny sportu

Historia tej dyscypliny zaczęła się w 1980 roku w Stanach Zjednoczonych. Grupa niepełnosprawnych narciarzy szukała sposobu na utrzymanie formy poza sezonem zimowym. Przełom nastąpił przypadkiem, gdy syn Dona Bennetta grał w koszykówkę, piłka potoczyła się w stronę ojca. Ten, stojąc o kulach, odkopnął ją z powrotem. To był moment, który zapoczątkował nową dyscyplinę sportu. Jeszcze w tym samym roku zorganizowano pierwsze treningi. Dziś AMP futbol to globalny sport z mistrzostwami świata i profesjonalnymi ligami.

Zasady – jak wygląda mecz AMP futbolu?

Mecz AMP futbolu trwa zazwyczaj 2 × 25 minut, a między połowami obowiązuje 10‑minutowa przerwa. Gra toczy się na boisku z bramkami o wymiarach 5 × 2 metry, a każda drużyna składa się z sześciu zawodników z pola oraz bramkarza. Zmiany mają charakter „hokejowy” – można ich dokonywać w dowolnym momencie meczu, maksymalnie dwóch jednocześnie, a co ważne – zawodnik po zejściu z boiska może do gry wrócić. W AMP futbolu obowiązuje również zakaz wślizgów, a ich wykonanie karane jest rzutem wolnym bezpośrednim.

W polu występują zawodnicy po jednostronnej amputacji kończyny dolnej, poruszający się o kulach, natomiast bramkarze to osoby po amputacji jednej kończyny górnej. Dyscyplina dopuszcza także drużyny mieszane, w których mogą grać zarówno kobiety, jak i mężczyźni – szczególnie na poziomie klubowym i w początkowych etapach rozwoju rozgrywek.

To sport szybki, techniczny i wymagający ogromnej koordynacji. Kluczowe znaczenie ma również odpowiedni sprzęt: dobrze dobrane kule ortopedyczne, solidne buty z pewną przyczepnością i odzież termoaktywna.Porównanie AMP futbolu do klasycznej piłki nożnej

AMP futbol w Polsce – rola i znaczenie sekcji Śląska Wrocław

AMP futbol w Polsce rozwija się niezwykle dynamicznie, a jedną z najważniejszych sił napędowych tego rozwoju stała się sekcja Śląska Wrocław, która w krótkim czasie wypracowała sobie mocną pozycję.

Sekcja Śląska Wrocław powstała w kwietniu 2022 roku, stając się pierwszym takim zespołem na Dolnym Śląsku. Jej stworzenie było częścią szerszej wizji klubu – budowania „Śląska bez barier”, otwartego na osoby z niepełnosprawnościami oraz integrującego różne środowiska sportowe. Od momentu powstania sekcja szybko zaczęła się rozwijać. Najpierw przeprowadzono szeroko zakrojoną rekrutację zawodników, dzięki której zespół zbudowano z graczy o bardzo różnorodnych doświadczeniach – od wieloletnich reprezentantów, jak Łukasz Szczyrba, po osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z AMP futbolem.

Ambicje Śląska są równie imponujące, jak tempo jego rozwoju. W styczniu 2026 roku zostali brązowymi medalistami Pucharu Polski Amp Futbol, a w 2025 roku zdobyli srebro, ulegając tylko Wiśle Kraków. Dzięki temu Wrocławianie dostali się do rozgrywek europejskich (EAFF Amputee Football Europa League), trafiając do grupy z włoską Vicenzą oraz belgijskim Club Brugge.

W sezonie 2025 w krajowych rozgrywkach Ilyass Sbiyaa zakończył rywalizację jako wicekról strzelców, zdobywając 22 bramki. Piąte miejsce w klasyfikacji zajął Mohcine Chrharh z dorobkiem 15 trafień, natomiast siódme – Łukasz Mazurowski, który strzelił 13 goli. Na dziewiątej pozycji, ex aequo, uplasowali się Przemysław Gromek i Marcin Oleksy, obaj reprezentujący Śląsk Wrocław, zdobywając po 11 bramek.

Sekcja AMP futbolu nie zamyka się na nowych graczy – nabór trwa cały czas, a klub podkreśla, że AMP futbol jest otwarty zarówno dla osób z amputacjami, jak i wadami kończyn, bez względu na dotychczasowe doświadczenia sportowe.Drużyna AMP futbolu Śląsk Wrocław

Hart ducha i zdrowe nawyki – Śląsk Wrocław AMP Futbol daje przykład

Dzięki działaniom Śląska Wrocław AMP futbol w Polsce zyskał nie tylko nową drużynę, ale również ważny ośrodek, który przyciąga zawodników, edukuje lokalną społeczność i inspiruje osoby z niepełnosprawnościami do aktywności sportowej. Wrocławski klub udowadnia, że rozwój tej dyscypliny nie polega wyłącznie na rywalizacji, ale także na budowaniu nowych szans, środowiska pełnego wsparcia oraz przestrzeni, w której sport daje siłę i poczucie przynależności. W ten sposób Śląsk staje się jednym z kluczowych symboli współczesnego AMP futbolu w Polsce.

AMP futbol to coś znacznie więcej niż sport. To przestrzeń, w której zawodnicy codziennie udowadniają, że determinacja, hart ducha i konsekwencja potrafią przekraczać wszelkie ograniczenia. Każdy trening to nie tylko praca nad techniką czy taktyką, ale przede wszystkim budowanie siły – tej fizycznej i psychicznej. Regularna aktywność wzmacnia mięśnie ramion, klatki piersiowej i pleców, rozwija koordynację oraz równowagę, poprawia szybkość i wytrzymałość, a dla wielu jest także kluczowym etapem powrotu do pełnej aktywności po amputacji. To właśnie tutaj sport staje się terapią, motywacją i stylem życia.

Śląsk Wrocław AMP Futbol jest jednym z najlepszych przykładów tej energii. Zawodnicy nie tylko walczą o kolejne sukcesy na boisku, ale także angażują się w działania, które niosą wartość dla całej społeczności. Drużyna jest ambasadorem kampanii #PijKranówkę, podkreślając, że prawdziwa forma zaczyna się od dbania o siebie na co dzień. Zawodnicy pokazują, że zdrowe nawyki są równie ważne jak sportowa pasja – a woda z kranu to naturalne, łatwo dostępne i ekologiczne źródło nawodnienia.

Podczas treningów, gdzie wysiłek jest ogromny, a ciało pracuje na pełnych obrotach, sięgają po kranówkę regularnie. To prosty, a jednocześnie niezwykle skuteczny sposób na uzupełnienie płynów, wspierający regenerację i utrzymanie odpowiedniej kondycji.

Dlatego przekaz ambasadorów akcji MPWiK Wrocław jest jasny i prawdziwy:
siła zaczyna się od środka, a codzienne picie kranówki to mały krok, który robi wielką różnicę.

#Pijkranówkę bidony z wodą na treningu AMP futbolu